CBŚP eliminując materiały wybuchowe z rynku przejęło 4 urządzenia wybuchowe wraz z zapalnikami, 9 kg materiałów wybuchowych, 120 kg prekursorów materiałów wybuchowych, w tym 45 litrów substancji płynnych. Policjanci zabezpieczyli także 60 kg środków chemicznych mogących posłużyć do wytwarzania materiałów pirotechnicznych.
W akcji wzięło udział ponad 100 policjantów z CBŚP, CLKP, minerów-pirotechników z SPKP i policjantów wielu jednostek terenowych Policji.
Policjanci z Wydziału do Zwalczania Aktów Terroru Centralnego Biura Śledczego Policji, zajmują się na co dzień tematyką dotyczącą nielegalnego wytwarzania, posiadania, posługiwania się, handlu samodziałowymi materiałami i urządzeniami wybuchowymi. Podczas ostatnich działań, przeprowadzonych wspólnie z funkcjonariuszami wielu zarządów CBŚP i komend wojewódzkich sprawdzono kilkadziesiąt osób, które mogły nielegalnie wytwarzać mieszaniny pirotechniczne czy posiadać prekursory materiałów wybuchowych.
Działania zostały przeprowadzone w minionym tygodniu na terenie województw: mazowieckiego, małopolskiego, dolnośląskiego, śląskiego, podkarpackiego, pomorskiego, świętokrzyskiego, zachodniopomorskiego, łódzkiego, lubuskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego i lubelskiego. W akcji policjantów CBŚP wspierali eksperci z zakresu chemii z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji, jak również lokalnych Laboratoriów Kryminalistycznych Komend Wojewódzkich Policji oraz policyjni minerzy-pirotechnicy i technicy kryminalistyki.
Wówczas to, przeszukano 34 posesje oraz mieszkania w celu przejęcia niebezpiecznych materiałów. W działaniach został wykorzystany specjalistyczny sprzęt używany przez pirotechników CBŚP, m.in. pojazd służący do transportu materiałów niebezpiecznych, a także urządzenia do analizy zabezpieczonych substancji chemicznych.
Podczas akcji funkcjonariusze przejęli 4 urządzenia wybuchowe wraz z zapalnikami, 9 kg materiałów wybuchowych, 120 kg prekursorów materiałów wybuchowych, w tym 45 litrów substancji płynnych. Zabezpieczono także 60 kg środków chemicznych mogących posłużyć do wytwarzania materiałów pirotechnicznych oraz marihuanę.
Zabezpieczone podczas działań urządzenia wybuchowe zostały zneutralizowane w ramach eksperymentu procesowego w „Platformie do prowadzenia eksperymentów procesowych oraz neutralizacji materiałów wybuchowych” na poligonie w Biedrusku.
Zabezpieczone w trakcie działań substancje chemiczne oraz prekursory zostaną poddane szczegółowym badaniom przez biegłych. W przypadku wydania przez nich opinii potwierdzających, że są to materiały wybuchowe lub prekursory materiałów wybuchowych, których posiadanie jest zabronione, osobom u których je zabezpieczono może grozić odpowiedzialność karna z art. 164 i 171 kodeksu karnego, a także z art. 12 Ustawy o bezpieczeństwie obrotu prekursorami materiałów wybuchowych. Za te przestępstwa może grozić kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Pirotechnicy CBŚP zwracają uwagę, że gotowe mieszaniny pirotechniczne oraz ich prekursory ze względu na swoje właściwości są bardzo niebezpieczne, a ich wytwarzanie, użycie lub nawet samo przechowywanie może stwarzać ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w wielkich rozmiarach.
Do redakcji Telewizja.Patriot24.net zgłosiła się osoba, która poprosiła nas o zainteresowanie się sprawą funkcjonariuszki Policji z Wyszkowa. Jednym z wątków, który zwrócił naszą szczególną uwagę, jest spotkanie w lesie, przy samochodzie, podczas którego policjantce miał zostać przekazany indeks związany z jej kształceniem w policyjnej uczelni w Szczytnie.
Coraz więcej dzieci i młodzieży korzysta z kasków podczas jazdy rowerem i hulajnogą elektryczną – wynika z pierwszych obserwacji Policji po wejściu w życie nowych przepisów w czerwcu. Obowiązek używania kasków przez osoby do 16. roku życia ma zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych. PZU przekazało policjantom w całym kraju 3,6 tys. kasków, które są rozdawane dzieciom podczas kontroli i spotkań profilaktycznych.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.